Kastracja/Sterylizacja

Wszystko inne dotyczące naszych psów
Jack204
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: Jack204 » 14 lis 2016, 18:59

eh, wiem przez co przechodzisz... fajnie, ze pozwolili Ci tak długo być. mnie już na salę nie wpuścili i jak głupi jaś zaczął działać to zabrali Mimi.

no to teraz już z górki, zadnych komplikacji nie będzie i dobrze, że nei odłożyliście tego, bo pewnie nie zdecydowalibyście się na to... niestety jest stres i takie głupie poczucie winy. ale teraz małej będzie lepiej

trzymam kciuki, żeby Luna jak najszybciej zapomniała o tym zabiegu ucałuj ją od nas

i wiesz, moja Mimi wcale nie chciała leżeć pod kocem - było jej jak zwykle za gorąco. tylko jeszcze w klinice leżała na poduszce grzejącej bo miała tak niską temp. po tej reanimacji, że nie mogli jej podać kolejnych środków.

natka1641
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: natka1641 » 14 lis 2016, 18:59

Papryczkakochana też się cieszę,że wet pozwolił mi tak być długo,nie wiem czy zawsze stosuje takie metody,ale my od zawsze chodzimy do niego i jezcze mamy wspólnych bdb znajomych,pozatym on wie jakie ja mam podejscie do Luny,wogóle do moich psiaków.
wydaje mi sie,że moja obecność od początku do końca usypiania zaoszczędziła jej stresu.
teraz najważniejsze jest to żeby ta pierwsza doba mineła nam bez komplikacji
Luna to zmarzluch,wiec leży chętnie pod kocykiem i sie grzeje.

Lili o dziwo odrazu zrozumiała,że nie wolno przeszkadzac jej i jest w miare cicho,a jak bryka to z dala od Luny,czasem podejdzie i zerknie czy jest ok.na powitanie po zabiegu polizała ją w nos,a jak jej nie było to łaziła nie spokojn a-chyba czuła,że cos sie dzieje

Papryczka Luna ucałowana od ciebie i twoich rozrabiaków-niestety nie ma siły podziękować więc robię to w jej imieniu :smt008

Jack204
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: Jack204 » 14 lis 2016, 18:59

fajniutko i dziękujemy
no to nie jest przyjemne, ale w przypadku Luny naprawdę były powody żeby robic ten zabieg wszystko będzie dobrze ja też widziałam, że Fanulka nie zaczepiała Mimi - dopiero później, jak już się lepiej czuła eh te nasze psiaki kochane

natka1641
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: natka1641 » 14 lis 2016, 18:59

Wyszłam do taolety,mąz dołożyć do pieca i Luna w ciagu ok.1 minuty pogryzła weflon-pojechaliśmy do weta i okazało się,że tak sobie sprawnie poradziła ze wszystkim,że go wyjeła...jest już bez weflonu...nie wiem jak ona to zrobiła-ale wet powiedziła,że oczka już ma takie fajniutkie i skoro zawarczała na niego,to ozn.ze wraca do zdrowia(ona zawsze jak wejdziemy do niego to szczeka i muszę iśc z nia w kat zeby sie uspokoiła)
siku jeszcze nie robila,ale za 30min znowu zrobimy podejscie

Jack204
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: Jack204 » 14 lis 2016, 18:59

hehe dochodzi do siebie Mimi po narkozie miała taki pusty wzrok... strasznie to wyglądało bo ona normalnie ma takie fajne czarniutkie mądre węgliki
ale faktycznie niezła jest, ze ten wenflon wyciągnęła myśmy też nim dzień czy dwa chodziły i to jej przeszkadzało, nie chciała chodzić z nim, ale miała bardzo go zaklejonego taśmą, żeby właśnie nie wyciągnęła

natka1641
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: natka1641 » 14 lis 2016, 18:59

no moja widocznie to taki zdolny diabełek;D

natka1641
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: natka1641 » 14 lis 2016, 18:59

Kochane wet mówił,że po14 powinna zrobić siku,troche piła wody ok16,byliśmy na dworze,ale ona nic nie zrobiła-co20-30minut latam z nią...nie wiem czy dzwonić do weta,że jeszcze nie robiła siku czy dać jej czas.Jak myślicie?
Wy macie to już za sobą to będę wdzięczna za wasze rady,dopowiedzi itp.
Nie pamiętam jak to było po narkozie po przepuklinie :kwasny: mam notesik-zawsze notuję tam takie spr.co wet mówił,jak Luna zachowywała się podczas tygodnia dochodzenia do siebie...ale nie mogę go znalezc,a tam na pewno napisałam kiedy było pierwsze siku i pierwsza kupka

Jack204
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: Jack204 » 14 lis 2016, 18:59

Mimi pierwszy raz od zawsze chyba wysiusiała się pod drzwiami i było to myślę jakieś 4-5 godzin po powrocie do domu - a wysiusiała się bo nie zrozumiałam, że chce wyjść na dwór, mimo że marudziła, ale myślałam że to z dyskomfortu pooperacyjnego.
dla spokoju możesz zadzwonić do weta, ale ja bym się nie stresowała. dużo nie piła, wcześniej była na czczo więc może jej się nie chce jeszcze.

natka1641
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: natka1641 » 14 lis 2016, 18:59

dzwoniłam do weta bo mimo wody to ona nie chce sikać-jak do18 nie zrobi to mam podjechać z nią do niego i on zobaczy czy w pęcherzu coś jest....kurcze denerwuję się :zalamany:

Fudo
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: Fudo » 14 lis 2016, 18:59

trzymamy kciuki za Was ... życzę zdrowia Lunie i Tobie zebyś nie miała powodów do zmartwień ... buziaki przesyłamy

natka1641
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: natka1641 » 14 lis 2016, 18:59

renia dziękujemy

cieszę się jak dziecko z zabawki-Luna zrobiła siku,wziełam ja do samochodu,miałam jechac do weta i ona koło soamochody zrobiła siku :]
dzwoniłam do weta,ucieszył się i powiedział,że musi być nagroda:łyżka stołowa ryżu z odrobinką mięska,a za dwie godz ta sama porcja...Luna zjadła to szybko i nawet zamerdała ogonkiem

Lili ją obserwuje i co kilkanaście minut podbiega i liże ją w nosek i odchodzi-jakby ją pocieszała i dodawała jej otuchy w wracaniu do formy

Olka
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: Olka » 14 lis 2016, 18:59

życze zdrówka dla Luny teraz już będzie tylko lepiej
:goodman:

Fudo
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: Fudo » 14 lis 2016, 18:59

Cudnie : tez sie ciesze z Tobą bo to takie wane by wszystko kolejno sie układało i bez dodatkowych zabiegów bo na razie stresu i gabinetu wystarczy na jakiś czas , .... ściskamy Lune

aniagrzesiek2
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: aniagrzesiek2 » 14 lis 2016, 18:59

Trzymam za Was kciuki
Będzie dobrze
Z tego co pamiętam Majka po zabiegu też dość długo nie siusiała tak normalnie tylko pod siebie posikiwała. Tak mniej więcej z 6-7 godzin.
A potem już normalnie.

natka1641
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: natka1641 » 14 lis 2016, 18:59

Luna nawet pod siebie nie chciała,ale w końcu poszło
teraz jest już ok-teraz zasypia znowu,ja tez idę-dobranoc

Odpowiedz