świat według wystaw

Co wart wiedzieć o wystawach
Fudo
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: Fudo » 14 lis 2016, 18:59

Ludzie, którzy nigdy nie byli na wystawie często zadają nam pytanie: dlaczego tak często jeździcie na wystawy psów. Są bardzo dociekliwi. Nie zadowalają się zdawkowymi odpowiedziami typu: Po prostu to lubimy !
Drążą dalej. Są zaskoczeni, kiedy dowiadują się, że sam wyjazd jest poprzedzony ciężką pracą, bowiem przygotowanie jednego psa do wystawy może trwać nawet 8 godzin. A wcześniej jeszcze wielotygodniowa praca z psem. Do tego długa podróż na miejsce wystawy. Drążą dalej. Jak wielkie są nagrody za zwycięstwo? pytają z nadzieją w głosie. Symboliczna wstążeczka, medal, w najlepszym razie pucharek to my musimy płacić za udział w wystawie - odpowiadamy. To wy jesteście szaleni !- słyszymy. Nie ! Po prostu kochamy to co robimy !
Satysfakcja , sportowa adrenalina , miłe spedzenie czasu z przyjaciołmi , znajomymi ,wartosci poznawcze kynologii , wspolne wyjazdy za granice przy okazji wystaw poznawanie krajow , podnoszenie prestizu hodowli , coraz wiksza integracja pies - wlasciciel ....i to jest SUPER!!!
jednak to nie wszystko i nie kazdemu hodowcy przyswiecaja te własnie idee.
W pogoni za tytułami zapominamy o samym głownym bohaterze - O PSIE - jako istocie zywej , czującej , zwiazanej z rodzina , włascicielem , miejsce gdzie czuje sie kochany i potrzebny . Wysyłamy psa do obcych domow , w obce nie znane mu srodowisko , obce psy i obcych ludzi , bo trzeba tytuły porobic , pokazac innym hodowcom , ktorych przestajemy traktowac jako partnerow wspolnych zainteresowan ... wywiazuje sie chora rywalizacja . Tylko dlaczego zapominamy o tym wszystkim co jest przyjemne a zaczynamy traktowac psa jako narzedzie , przedmiot do zaspokojenia wlasnych , czesto chorych ambicji .. Nagle zmieniamy swoje poglady ze pies to przyjaciel ktorego wzielismy takiego jakim on jest i takiego kochamy , a wystawy i tytuły to tylko przyjemny dodatek do naszego "pupila " ...Na szczescie szanujacy sie hodowcy z utytułowanymi psami o tej miłosci i zobowiazaniu wobec "przyjaciół" nie zapominaja !!!!! , dla tych HODOWCOW !!!! wystawy czy w karaju czy za granica nadal pozostaja pozytywnym czynnikiem w hodowli, mimo ogromnego naklady pracy i ponoszenia kosztow sa razem ! i takie tytuły sa wielokrotnie wiecej warte niz uzyskane od psa wysłanego w lizing , wypozyczonego komus obcemu badz jak kto woli - przebywajacego goscinnie w naszm domu ......
Zbierane punkty do rywalizacji o pozycje hodowli sa !!! ale czy sa one chluba dla hodowcy ??? czy takie praktyki sa uczciwe ?? i przede wszystkim czemu i komu one służą ???
Na szczescie są HODOWLE i HODOWCY ktorzy nie zapomnieli w rywalizacji o tym co tak naprawde daja wystawy !!! po co one wogole są ! i czym , badz włascicwie kim dla nich jest pies ! głowny bohater wystawy psow rasowych ...

iwona_k1
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: iwona_k1 » 14 lis 2016, 18:59

Mi też !!!

shantal89
Posty: 1
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: shantal89 » 14 lis 2016, 18:59

No Reniu wspaniały "artykuł" Moi znajomi również pytają ile zarabiam wystawiając psa a jak mówię, że to ja płacę aby móc go pokazać i tak jak napisałaś mówię ile czasu poświęcam na przygotowanie i dojazd na miejsce są zdziwieni i chyba mi nie wierzą ,iż lubię to co robię. I wydaje mi się, że nie krzywdzę tym mojego psa ja nie wymagam od niego zwycięstw, nie trzymam uwiązanego na stelażu (bardzo nie lubię jak tak się męczy psy) Wystawy są miejscem miłych spotkań ludzi i psów, oczywiście chora rywalizacja też ma miejsce, u niektórych niestety, ale nie dotyczy ona mnie. Ja kocham swoje psy i staram się traktować je po ludzku, nie wyobrażam sobie życia bez psiaków

Kiche
Posty: 1
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: Kiche » 14 lis 2016, 18:59

wielu ludzi myśli, że na wystawach się zarabia
ostatnio pochwaliłam się znajomym, że Aslan skończył Mł. Championat a oni, że super, ale co mi to w praktyce daje i co daje - satysfakcję i radość byli zdziwieni, że profitów z tego nie ma
dla mnie wystawy to dobra zabawa, pies też z tego, co zauważyłam lubi ten sport, a ja mam okazję spotkać super ludzi i spędzić czas w miłym towarzystwie

Caroline
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: Caroline » 14 lis 2016, 18:59

ludzie nie rozumieja ,że to hobby ,że przyjemność ,że rozrywka ,że to miłe spędzenie czasu ,spotkanie z ludżmi którzy tak jak my kochamy psy ,
dla nich liczy sie tylko kasa i nawet dokładnym tłumaczeniem nic się nie zrobi.

darek
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: darek » 14 lis 2016, 18:59

Tak zawsze było, jest i będzie niestety ... Niektórym pokora nie przychodzi nawet z wiekiem. Ja podchodzę do tego tak że nawet jeśli "przegramy" to wygrywamy nowe doświadczenia i jakaś lekcja na przyszłośc jest.
Bo wygrywac i przegrywac trzeba z klasą

mateusz89harta
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: mateusz89harta » 14 lis 2016, 18:59

no i poza tym mozna sie z taka Guciowa polubić nawet......;p;p;p;p a przejmowac sie nie ma sensu,swiata sie nie uszczesliwi na sile;) powodzenia;)

Kiche
Posty: 1
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: Kiche » 14 lis 2016, 18:59

dokładnie raz się wygra, raz się przegra, ale zawsze można coś z wystawy "wynieść", chociażby ludzi, których się powinno unikać bądź sędziów, którzy nie mają pojęcia, co sędziują... jest jak jest, ale ogólnie jest zajefajnie :hyhy:

a Guciową i Karatkową to nawet bardzo polubić można ;p
ja lubię wystawy, nie tylko dla wystawiania psów, ale też przez wesołą ekipę :hyhy:

Fudo
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: Fudo » 14 lis 2016, 18:59

tylko sie nie wycofuj , nie daj innym satysfakcji pieniaczy jest wielu , ale ich trzeba omijac , ignorowac .To dopiero poczatek trzeba wziąść pod uwage kolejne takie sytuacje , a szczególnie wtedy kiedy masz już pieska starszego i zaczynasz wygrywać pokonując konkurencje to nawet możesz usłyszeć że masz kundla!!!!!!!!!!!!! choc kolejni sędziowie znający się na rasie i wzorcu doceniaja jego walory tacy niestety są !!! i ich szczególnie nalży lekceważyć bo sa i tacy jak Ola pisze

kamila_1197
Posty: 1
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: kamila_1197 » 14 lis 2016, 18:59

Ja polecam Pani wystawy. świat wystaw shih tzu to raptem okolo 50 osob z czego większości nie znamy i nie poznamy bo we wszystkei zakątki nigdy nie jezdzimy. Jeżeli się zdażają przykre sytuacje to niech Pani wyjasnia je na miejscu od raz na żywo jak sie pani coś nie podoba bo za chorą uzanję sytuację ,że jest coś nie tak i dopiero za kilka dni o tym sie dowiadujemy z jakiegoś forum. I to przeważnie w formie insynuacji.Nie wiadomo o co chodzi i o kogo.Swoje przemyślenia na temat wystaw jak najbardziej można na forum przedstawić ale jak sie zdaża jakaś przykra sytuacja to najlepiej wyjasnić ją na żywo od razu. Niech Pani pamięta ,że to zawsze jednak jest konkurencja a to niesie za sobą pewne ryzyko. No i niech pani pamięta ,ze każdy piesek jest dla swojego właściciela tym najpiękniejszym. Nawet gdy go zdyskwalifikują niejednokrotnie niech pani na to nie liczy że się tym będzie chwalił. Gdy Pani przegra natychmiast to wyłapie i wieczorem siedząc przy komputerze "rozda" zaraz te wiadomości, ale nigdy odwrotnie. Są tacy co to źdźbło trawy im przeszkadza,nie równy teren a to jeszcze coś tam i jeszcze coś tam . Nigdy to nie jest wina samego pieska czy wystawcy tylko właśnie czegoś innego. Nawet gdy Pani przegra z ładniejszym pieskiem co jest widoczne na pierwszy rzut oka to to też nie jest przyjemne. To zawsze będzie dla Pani PORAżKA. No chyba że jedzie się Pani "bawić" i po przegraną. Zachowania ludzkie są różne po doznaniu porażki-jest to kwestia kultury. Jedni reagują spontanicznie inni całkiem inaczej.

Ponadto proszę także pamiętać, że wystawa to nie tylko zabawa i spotkanie z przyjaciółmi i znajomymi to także i wydawanie dużych (jak dla mnie) pieniedzy. Nie tylko dla przyjemności się jeździ na wystwy ale i dla uzyskania tytułów lub oceny hodowlanej, zalezy co komu potrzebne. Tu duzo osob pisze o innych a sami jak przegraja to wypisuja o sedziach; ze sa nie kompetentni i nigdy nie dotkną ich psa, jak by dotykanie dla sędziego tego psa było jakimś zaszczytem. Innym można pisac o hodowcach na roznych portalach i o sędziowaniu a jak inni się odezwą i napiszą prawde nie wygodną dla innych to od razu wypisują ze się pienią.
Na koniec pani powiem ,że dbam o to aby raczej nie sprzedać pieska ze swojej hodowli na wystawy, chociaż to trudne czasami i nie zrozumiałe dla wystawców. Z tego miotu jedna sunia idzie na wystawy i aż się boję co to będzie gdyż wiem że czasami swoim własnym hodowcą ludzie obrabiają tyłeczek a na forach im dziękują ,że maja psy właśnie z tej hodowli. Nazywają to kulturą osobistą !
Tak więc widzi Pani sama jest tyle punktów widzenia ilu widzów. Ja rad nie daje za wyjątkiem jeden -trzeba być zawsze sobą !

Kiche
Posty: 1
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: Kiche » 14 lis 2016, 18:59

co do kultury, to czasem rzeczywiście można się zdziwić na wystawie w Sopocie, po sędziowaniu nie po myśli wystawcy, w stronę sędziego powędrowało spier...laj zdarza się i tak... ludzie są różni, nawet jeśli takie zachowanie nie wypada... cóż, nic się nie poradzi.

znam ludzi, którzy po przegranej, z ewidentnie lepszym psem/suką, wysyłają pisma do wszystkich możliwych instytucji...robiąc z siebie tak na prawdę osoby niepoważne, przynajmniej moim zdaniem.

ja mam swoje, subiektywne, nastawienie do wystaw otaczam się ludźmi, których lubię, wiele przyjaźni nawiązałam właśnie dzięki temu, ze obie strony jeżdżą na wystawy cenie sobie te związki, bo czasem usłyszę pochwałę, czasem,ze mogło być lepiej, ale zawsze się wspieramy nawzajem, razem nawet marudzić jest fajniej sporo ludzi poznałam też dzięki temu forum

a idiotów i ludzi z chorą ambicją? polecam olać i żyć dalej, tacy byli i będą...

Fudo
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: Fudo » 14 lis 2016, 18:59

i tu , pod tym tekstem sie podpisuje

a "karą" dla pieniaczy jest nie reagowanie na ich zaczepki .Po prostu jak Ola :

karetina
Posty: 1
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: karetina » 14 lis 2016, 18:59

Bardzo ciekawa dyskusja na temat wystaw i hodowców. Ja nie uczestniczę obecnie w wystawach bo nie mam na to ani zdrowia ani pieniędzy. W latach 70-tych wystawiałam swoje cocker spaniele i powiem Wam, że tak naprawdę wiele się nie zmieniło. Ludzie zawsze są tacy sami. Jedni jeżdżą na wystawy dla przyjemniości bo to jest ich hobby a inni za wszelką cenę chcą zajęć najwyższą pozycję. I nie zawsze zachowują się fair play. Traktują psa przdmiotowo. Mnie nie mieści się w głowie oddawanie psa w "lizing". Wogóle nie wyobrażam sobie co taki psiak czuje, gdy znajdzie się wśród obcych i to wielokrotnie. Czy napewno nie wpływa to na jego psychikę.Przecież pies to nie przedmiot. Ale dla niektórych hodowców to normalne. (Teraz wiem dlaczego hodowczyni mojej suńki, zaproponowała mi wymianę na innego pieska. Dla mnie było to nie do przyjęcia. Wymienić psiaka, który miał już rok i pielęgnowałam go w chorobie na innego zdrowego. Dla niej to tak jakby go oddała w lizing.). Z różnych względów takich lizingów kiedyś nie było, choć zdarzało się co mnie wtedy oburzało, że hodowaca sprzedawał psiaka prawie już dorosłego bo nie spełnił jego oczekiwań. Myślę, że wiele hodowli stawia tylko na tytuły a nie na psy. Nie traktują psa jak przyjaciela, członka rodziny, tylko jak przedmiot, którym można się pochwalić przed innymi hodowcami. Nie ważny jest dla nich pies tylko to co może osiagnąć. Całe szczęście, że są jeszcze tacy, którzy traktują wystawy jako spotkania towarzyskie a nie pogoń za sukcesami, za wszelką cenę.Pozdrawiam Wszystkich Prawdziwych Przyjaciól Psiaków.Pa.

kamila_1197
Posty: 1
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: kamila_1197 » 14 lis 2016, 18:59

Nie wiem czy się nie myle ale to chyba Pani rok temu umieściła w internecie PRYWATNĄ KORESPONDENCJĘ hodowcy ? U mnie w domu nauczono nas, że gdy przychodzi list to może go otworzyć tylko adresat. To tak a propos fair play

graczyk77
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: graczyk77 » 14 lis 2016, 18:59

ale ja się zgodzę ludzie jak ludzie mają różne podejścia do zwierząt czasem traktują je jak przedmiot pokazowy który robi na dobre miano hodowli ale wdaje mi się ,że takich osób jest mało i raczej na tym forum takiej osoby się nie znajdzie.

Odpowiedz