Konsekwencje zakupu szczenięcia u pseudohodowcy.

Charakter wzorzec zachowanie...
darek
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: darek » 14 lis 2016, 18:59

"dobry hodowca powinien myśleć, co może zrobić dla rasy, a nie, co ona może zrobić dla niego"
słynne słowa prezydenta Kennedyego.

Kupując szczenię od rozmnażacza lub w sklepie zoologicznym wspieramy naszymi pieniędzmi osoby, które robią biznes na cierpieniu zwierząt.
Takie szczenięta często pochodzą z przemytu, są niewłaściwie karmione i pielęgnowane, nie są w ogóle socjalizowane. W przypadku braku nabywców szczenięta są usypiane.
Suki-matki są maksymalnie eksploatowane, bez względu na swój wiek lub możliwości ich organizmu.
Jeśli nie jesteśmy znawcami rasy, łatwo możemy zostać oszukani co do "stopnia rasowości" wybranego szczeniaka, który może potem wyrosnąć na osobnika wskazującego na domieszkę kundla w pierwszym pokoleniu.
Brak weryfikacji charakteru rodziców szczeniąt naraża nas na zakup psa, który będzie wykazywać zaburzenia behawioralne - lękliwość, nadpobudliwość, agresję.
Kupując psa "rasowopodobnego" działamy na szkodę naszej ulubionej rasy oraz, nakręcając koniunkturę namnażaczowi, pogarszamy sytuacje bezdomnych psów w schroniskach.
Narażamy się na szkodę finansową w przypadku, gdy szczenię okaże się chore lub padnie. Brak dokumentu potwierdzającego pochodzenie psa uniemożliwia nam uzyskanie odszkodowania.

Piorun
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: Piorun » 14 lis 2016, 18:59

Człowiek nie zawsze ludzki jest

Często ludzie nie zastanawiają się dlaczego czasem można okazyjnie kupić szczeniaki „prawie rasowe” (pozarodowodowe) za podejrzanie niską cenę. Opowieści pseudohodowców sprzedających szczenię po „rodowodowych rodzicach, co to nie chcieli ich wystawami męczyć”, albo „6-te z miotu, więc bez metryki” nadzwyczaj szybko okazują się bajką za kilkaset złotych, a raczej koszmarem, gdy okaże się, że do ceny tej trzeba później doliczyć koszt leczenie szczeniaka (często bez widocznych efektów) i koszt zakupu następnego (gdy tego uratować się nie udało)… tym razem już jako, że „mądry Polak po szkodzie”… z rodowodem i to z dobrej etycznej hodowli. Czyż nie lepiej jednak uczyć się na błędach innych. Nikomu nie życzę uczenia się na własnych… i tylko psów szkoda… bo to nie chińskie podróbki markowych adidasów, tylko żywe i czujące stworzenia, których nie można wyrzucić do kosza, gdy okaże się, że kupiliśmy psie nieszczęście.

Proszę spojrzeć jak naprawdę wyglądają fabryki szczeniąt - puppymills http://www.prisonersofgreed.org/, które sprzedają potem swoje szczeniaki w sklepach, na giełdzie, gdzie się tylko da - często bezpośrednio z samochodu jak kartofle lub nawet dowożą na telefon. I choć to akurat jest wersja angielskojęzyczna to zdjęcia są aż za bardzo wymowne. Koniecznie proszę odwiedzić wyżej wymienioną stronę zanim zgotujecie Państwo podobny los następnym pokoleniom z fabryk szczeniąt - bo „popyt czyni podaż”, więc kupując szczeniaka z takiej fabryki sprawiamy, iż ten okrutny proceder nigdy się nie skończy i stajemy się tak samo winni jak fabrykant szczeniaków.

Powodów dla których należy kupić psa rodowodowego jest zbyt wiele, żeby przytoczyć je w tym krótkim artykule.

natka1641
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: natka1641 » 14 lis 2016, 18:59

dużo ludzi decyduje się na shih tzu z powodu włosa-nie uczula(wiadomo,że alergie są rózne i można byc uczulonym nie na sierśc psa,ale na jego pot czy slinę),kupujac psa w typie rasy nie mamy gwarancji,ze jego włos będzie taki jak wzorcowego psa,a co za tym idzie nie okaże sie,że psiakowi trzeba szukac nowego domu,bo jednak uczula.Czasem warto dac więcej 2 czy 3 razy wiecej ,ale mieć pewnośc co do pochodzenia psa,miejsca w którym spędził pierwsze 8tygodni życia-bardzo ważne-no i czy jak bedzie mieć 12-16miesięcy nadal będzie wygladał jak shih tzu.

Anue_86
Posty: 1
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: Anue_86 » 14 lis 2016, 18:59

To wszystko prawda ,co tu piszecie o pseudo ale prawda jest taka ,że ludzie kupowali i będą kupowali "tańsze rasowe" psy.Tacy jak my zawsze będą mniejszością a schroniska będą się zapełniały.Wracając do tematu alergii na psy,osobiście nie chce mi się wierzyć,że jeżeli ktoś jest uczulony na psy,to ,że shih tzu czy yorki go nie uczulą.

Kiche
Posty: 1
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: Kiche » 14 lis 2016, 18:59

coraz więcej ludzi zaczyna myśleć i rozglądać się za prawdziwą hodowlą.

ci patrzący tylko na cenę będą, bo realia są jakie są, ale nie można się wiecznie oszukiwać, że pies w typie rasy to nie kundel. im więcej ludzi będzie uświadamiać resztę, tym mniejszy popyt na psy bez papierów.

ja może walczę z wiatrakami, ale wierzę, że kiedyś ludzie pójdą po rozum do głowy i zauważą, że psy bez papierów różnią się znacznie, nie tylko eksterierowo, od tych rodowodowych.

Anue_86
Posty: 1
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: Anue_86 » 14 lis 2016, 18:59

Wszystko możliwe w końcu idziemy z postępem.Z 20 lat temu ludzie nie bardzo wiedzieli co to w ogóle ten rodowód jest a dzisiaj świadomość ludzka coraz większa.

natka1641
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: natka1641 » 14 lis 2016, 18:59

dziś z samego rana obudził mnie dzwonek telefonu i pytanie od koleżanki:czy ma kupić szczeniaka od pani,która ma 5 ras w domu,oczywiście bez rodowodu,bo to tylko do wystaw potrzebne,ona daje rodowód z czegoś tam i to jest gwarancja czystości rasy.Wcześniej od razu bym powiedziała co i jak,ale w pracy nauczyłam się,że ludzie muszę do pewnych rzeczy sami dojść-muszą myśleć;więc pytam się jak wyglądało spotkanie,jak szczeniaki,co jej się podobało,co ją zaniepokoiło i dlaczego i dalej szłam tym tropem...koleżanka doszła do wniosku,że jak wystawy ją nie interesują to albo poszuka pieska na kolanka z rodowodem,albo poszuka do adopcji w typie rasy i nie warto kupować psa/szczeniaka od osoby mającej w domu ileś ras-z każdej po kilka sztuk,oraz mały ciasny ciemny pokoik do oglądania szczeniaków,oczywiście te dorosłe psy też tam były,więc nie ma spokoju aby poznać maluszki,na koniec jeden piesek tak bardzo chciał się bawić,że podarł jej kurtkę,pani"hodoffczyni"nawet nie przeprosiła....moi znajomi wszyscy wiedzą jakie mam zdanie na temat zakupu psów,ale wiem,że jak ja robiłam błędy,to i oni je robią...ale w tej sytuacji podziękowałam koleżance,że zadzwoniła dzisiaj do mnie(dziś miała jechać z pieniążkami po psa.....750zł!!!)i postanowiła się upewnić czy jej odczucia są dobre.
Poza tym,szczenie-ponoć 8,5tygodniowe,które jak pani posadzi,tak siedzi jak kamień-coś nie tak....w dodatku przed ręką koleżanki tjg.kuliło się maleństwo...więc socjalizacji tam na pewno nie ma.
Pani wygadała się koleżance gdzie ponoć jeździ do weta-akurat w pn/wt idę po tabletki przeciw robakom,to spytam się go co i jak,bo to mój lekarz wet.

Niestety,ale dużo osób teraz kupuje czy to shih tzu czy inne rasy za kilka stów z jakimś papierkiem,który mówi,że psiak jest rasowy...a w przyszłości różnie to bywa i ludzie są zdziwieni,że pies nie wygląda tak jak wyglądać powinien(chociaż lepszy inny wygląd niż choroby albo problemy behawioralne)Boję się,że to spowoduje,że w schroniskach znowu będzie bum psiaków w typie rasy.

Kiche
Posty: 1
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: Kiche » 14 lis 2016, 18:59

moi znajomi w wakacje stracili yorka, załoba trwała dość długo, a moja propozycja, że znajdę im psa z papierami, popytam o peta itp pozostały bez echa.
Jesienią kupili "yorka" z rodowodem, z rodowodem wydawanym przy zakupie szczeniaka...Mimo moich próśb... teraz pies w niczym nie przypomina yorka... znajomi byli rozczarowani, bo kilka lat temu brali z tej hodowli pierwszego yorka i był "prawdziwy"...
zapłacili za psa 1300zł.... za tyle mogliby mieć psa z normalnymi, legalnymi papierami. zaczęli mnie słuchać dopiero w momencie, gdy spytali o uprawnienia reproduktora i wyjasniłam im wszystko po raz kolejny.
Kochają swojego malucha, ale następnego psa (już wkrótce) będą mieli z legalnymi papierami FCI, peta co prawda i nie yorka ale myślę, że zobaczyli pewne róznice.

osobiście denerwują mnie te nowopowstałe pseudozwiązki kynologiczne żerujące na ludzkiej niewiedzy... mimo nowej ustawy, która miała ukrócić proceder stało się wręcz odwrotnie, teraz sprzedają szczeniaki drożej, bo z rodowodem.... a że rodowód może posłużyć jedynie jako papier toaletowy, to nabywcy dowiadują się za późno...

iwona_k1
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: iwona_k1 » 14 lis 2016, 18:59

O tak, mnie to również denerwuje... Pełno takich ogłoszeń, gdzie ktoś sprzedaje psiaka z "rodowodem"...
Dziękuję za taką "ustawę"... Pseudo zarabiają jeszcze więcej wkręcając ludzi i wykorzystując psy...

lesik92
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: lesik92 » 14 lis 2016, 18:59

[/quote]Pseudo zarabiają jeszcze więcej wkręcając ludzi i wykorzystując psy...[/quote]

Miska + pies gratis!
Mówiąc o rasowych kundelkach.. Moi znajomi również dokonali takiego zakupu. Uprzedzałam, prosiłam, ale nie - to przecież rasowy shih tzu, i to jeszcze za taką cenę! Pojechałam, zobaczyłam. Shih tzu jak z koziej.. no resztę znacie. Bardziej przypomina jamnika, ale z resztą i to niepodobne. Pomimo, że powiedział, to co myślę o tym rasowym psie, to przez kilka miesięcy upierali się, że to shih tzu.
No i teraz finał. Chcą go oddać. Powód? Twierdzą, że wszystko niszczy. No cóż, trochę prawdy w tym jest - gryzie, zjada wszystko.. Ale cóż - uroki posiadania psa z pseudo.
Dodam również, że posiadają 2 inne psy. Również rasowe..
A teraz powiedzcie, kiedy ludzie nauczą się rozróżniać hodowcę od chodofcy i hodowlę od chodofli?

natka1641
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: natka1641 » 14 lis 2016, 18:59

A teraz powiedzcie, kiedy ludzie nauczą się rozróżniać hodowcę od chodofcy i hodowlę od chodofli?[/quote]

najczęściej dopiero wtedy jak wyjdzie ,że zostali oszukani

jelonka20
Posty: 1
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: jelonka20 » 14 lis 2016, 18:59

Coś wiem na ten temat, chciałam mieć psa shih-tzu znalazłam ogłoszenie śliczne szczeniaczki z rodowodem, była niby nazwa hodowlana jakąś tam ( już nie pamiętam) a ja kompletnie się na tym nie znam i nawet nie miałam od kogo się dowiedzieć tak naprawdę. Kupiłam przywieźli mi go ze Stargardu szczecińskiego, matka niby ważyła 4,5 kg a ojciec 5 kg. Teraz mój mies waży 8.9 kg i ma bardzo długie łapy co do włosa to nie powiem bo do tej pory myślałam że tym psom szybko rosną włosy i po trzech miesiącach mu je ściągam twierdząc że już więcej nie urosna, też mu się kręcił ale może dlatego że żadko go kąpałam i czesalam:-{:-{. Dodam że teraz lekko zmadrzalam i planuje za dwa lata kupić suczke dla mojego psa ( pies jest wykastrowany) i już teraz byłam w związku kynologicznym by dali namiary na prawdziwą hodowle tej rasy

Odpowiedz