Czesanie

Jak dbamy o nasze psy
natka1641
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: natka1641 » 14 lis 2016, 18:59

Lunę czeszę codziennie-rano po spaniu przed spacerkiem-fryzurka i szczotką całą,żeby ułożyć włos i pózniej juz tak normalnie dokładnie:szczotka i grzebień,dobra odżywka,spokój,smakołyki i ....jej łapki....tak jakby pod pachami-nie wiem jak okreslic to miejsce u psa-włos jej się plącze...nadaje sie tylko do wyciecia....ona w tym miejscu nie daje mi się czesac,łapki po długości daje juz bardzo ładnie z każdej strony,ale mimo to łapki to jest strefa u niej wysoce kołtuniąca sie,nic nie pomaga :zalamany: więcej nawilzam tam włos,więcej czasu tam poświecam i super rozczesana na moment jest.Grzbiet i reszta jest juz ok-czasem jest mały kołtun ale sekund 5 i juz rozczesana....ale łapki....mam grzebień,szczotkę i pudluwkę...jak ją czesać na nich,żeby pozbyć się raz na zawsze tego filcu?Już myslę,żeby specjalnie na włos na łapkach kupic inny kosmetyk-na codzień mamy dr lucy-brush oli;ale sama już nie wiem.Jeszcze dziś spotkałam 2 shih tzu-czesane raz na 3 dni...zero kołtunów,włos piekny,miły w dotyku,kosmetyki zwykłych firm(pieskie w typie rasy),a jeden miał pokazne futro=podszerstek,nie miały długiego włosu-podobna długośc do Luny....i jak zobaczyłam łapki to przypomniała mi się Luna i jej łapki.....coś robię zle,tylko nei wiem co :zalamany:

Jack204
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: Jack204 » 14 lis 2016, 18:59

Megi bardzo czest czeszesz Lune.ja bym nie miala tyle czasu... Ja teraz czesze raz na kilka dni i jest wszystko ok,nic sie nie koltuni. Ale przyznam szczerze ze po pachami i na brzuchu wycielam im wlosy. Najbardziej nie cierpie tych koltunow na brzuchu :/

alfik87
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: alfik87 » 14 lis 2016, 18:59

Ja Tobiego czeszę raz w tyg. tak porządnie, pasemko po pasemku. A na codzien to tylko wyczesuje z niego śmieci które przynosi z dworu no i jakieś pojedyncze kołtuny jak się trafią i fryzurka obowiązkowo razem z mordeczką kilka razy dziennie

natka1641
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: natka1641 » 14 lis 2016, 18:59

ja wolę czesać codziennie,bo przez suchy włos i moje tez zaniedbanie miała kołtuny i nie chcę wracać do tego....tylko te łapki...czasem smieję się,że jej zapuszczę włos to łapki zetnę na całkiem króciutko i reszta zakryje to....dziś rano na spacerku złapał nas deszcz...nd.musiałam obiad robić i tylko tytarłam psiaki,dopiero teraz miałam czas na czesanie itp....i Luna juz całe łapki ma sklejone..

alfik87
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: alfik87 » 14 lis 2016, 18:59

U nas też najgorzej jest z łapkami tylko przednimi ale jakoś dajemy radę, na razie zapuszczam ile się da zobaczymy co z tego wyjdzie, zawsze można obciąć hehe

adm-tg
Site Admin
Posty: 11
Rejestracja: 14 lip 2016, 03:17

Post autor: adm-tg » 14 lis 2016, 18:59

https://shihtzu.com.pl/sklep/produkt/zo ... sa-sredni/ mial ktoś grzebień z tej firmy?

musze sobie jakąs w tym stylu kupic i chciałam maxi pina ale tak patrze te po 16-18 zł to wtedy sobie moge spokojnie 3 rózne kupić wygladają podobnie...

alfik87
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: alfik87 » 14 lis 2016, 18:59

Ja mam szczotkę tej firmy tylko z krótszymi igłami i niestety nie jestem zadowolona z jakości . Strasznie szybko powpadały igły do środka a nie znęcałam się nad nią jakoś strasznie bo mój Tobi nie ma jakiegoś super gęstego futra więc myślę że na twoich futrzakach jeszcze szybciej się rozłoży . Chyba że tylko ja trafiłam na taki egzemplarz

kiedyś ten zestaw polecała Renia https://shihtzu.com.pl/sklep/produkt/tr ... cowywania/
można je kupić oddzielnie ale tak chyba bardziej się opłaca

adm-tg
Site Admin
Posty: 11
Rejestracja: 14 lip 2016, 03:17

Post autor: adm-tg » 14 lis 2016, 18:59

to chyba sobie lepiej maxi pina kupie...

a ten zestaw to dla mnie nieopłacalny, bo szczotke z włosiem mam, kulki nie dobre wiec zostają 2 szczotki a i słyszałam ze maxi pin nieporównywalnie lepszy od nich, bo że one twarde i coś tam...

alfik87
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: alfik87 » 14 lis 2016, 18:59

No ja tamtego zestawu nie miałam to nie wiem ale Maxi pin na pewno pewniejszy

natka1641
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: natka1641 » 14 lis 2016, 18:59

wczoraj wykapałam Lunę rano -tak jak zawsze.....tyle,że po wyglądała jak jeden wielki kołtun;przed kąpielą wyczesałam ją,więc nie wiem dlaczego tak się stało....3godz.męczyłam się,żeby chociaż to z wierzchu wyczesać....pózniej ją wyczesałam i pojechalismy na wycieczkę....dziś czeka mnie przeprawa przez te kołtuny..wczoraj próbowąłam je trochę ponacinać,uzyłam do czesania brush oli,ale nawet to nie pomogło,aż boję się dzisiejszego czesania

momijimanju
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: momijimanju » 14 lis 2016, 18:59

Dziecko mi dorosło :zalamany: dziś odkryłam kołtunki na brzuchu, wieczorem rozczesywanie przy pomocy lanoliny....

iwona_k1
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: iwona_k1 » 14 lis 2016, 18:59

Dla mnie rozczesywanie kołtunów stało się pasją po użyciu Bi Groom Super Cream. Musicie go rozcieńczyć tak jak do kąpieli i wlać do buteleczki z atomizerem czy czymś takim - w każdym razie, żeby było jako spray. Spryskać kołtun i grzebieniem powoli, powoli... I najlepiej też tak prostować je palcami czyli pociągnięcia od góry włosa z kołtunem do końcówek włosków czy kołtuna. Dzięki temu prostowaniu lepiej się wyczesze kołtuna.

alfik87
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: alfik87 » 14 lis 2016, 18:59

A mnie szlag trafia już...
Dziewczyny czy jak aplikujecie te krople na kleszcze to na drugi dzień macie w tym miejscu kołtuna?
Ja mam tak za każdym razem, nie są to takie poplątane włosy tylko posklejane ale strasznie źle się to rozczesuje, już ostatnio przestałam to rozczesywać grzebieniem czy szczotką tylko palcami bo jak tak dalej pójdzie to łysy będzie...
Zawsze przed aplikacją dokładnie rozczesuję to miejsce i później po paru godzinach przeczesuje grzebieniem no i na drugi dzień i tak buła na karku wrrr....

iwona_k1
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: iwona_k1 » 14 lis 2016, 18:59

U mnie też tak Jak byłam w ubiegłym roku to zrobiłam w tu miejscu papiloty tzn. po obu stronach karku, żeby włosy były naciągnięte i trochę było widać skórę i zdjęłam je gdzieś za 3 dni.
A tak na marginesie: chyba nie długo będę też musiała do ,,odkleszczowienia iść

momijimanju
Posty: 0
Rejestracja: 19 lip 2016, 18:04

Post autor: momijimanju » 14 lis 2016, 18:59

Może dlatego. Ja z Ryśkiem nigdy nie mam problemu, ale ja też aplikuję mu w 5-6 miejscach i nie dotykam (no prawie) przez kolejne 12 godzin.

Odpowiedz